Uwielbiam wszystkie ciasta w których występuje szpinak-są tak bajecznie zielone!
Dziś kolej na muffiny szpinakowe, moje dodatkowo z bitą śmietaną na wierzchu-pyyycha!
Składniki na ok. 16 muffin
- 200g szpinaku [ja użyłam mrożonego, rozdrobnionego] ,
- 2 jajka,
- 160g cukru,
- cukier waniliowy,
- pół szklanki oleju,
- 140g mąki,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- sok i skórka z cytryny [całej].
Krem:
- śmietana 30%,
- cukier puder do smaku.
Szpinak rozmrażamy i bardzo dokładnie odciskamy z wody.
W misie miksera ubijamy cukier, cukier waniliowy i jajka-przez około 3 minuty na najwyższych obrotach-tak, żeby masa podwoiła swoją objętość. Później powoli wlewamy olej-nadal miksując. Następnie odciśnięty szpinak, sok oraz skórkę cytryny i nadal miksujemy. Na koniec przesiewamy mąkę i proszek do pieczenia i mieszamy-ale już nie mikserem tylko delikatnie szpatułką.
Papilotki napełniamy do 2/3 wysokości.
pieczemy 20-25min w temp. 180 stopni.
W tym czasie ubijamy śmietanę-należy pamiętać, żeby śmietana była mocno schłodzona i żeby nie ubijać zbyt długo bo zrobi nam się masło.
Upieczone muffiny dekorujemy kremem.
Można również obciąć czubki muffinek i pokruszyć, posmarować kremem, a później posypać kruszonką i przyozdobić owocami-np. malinami lub granatem.
Będziemy mieć wtedy muffiny a'la ciasto leśny mech :) Ja niestety nie miałam owoców więc moje były w wersji z samą bitą śmietaną.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty
sobota, 16 kwietnia 2016
środa, 30 grudnia 2015
Zimowe choinki
Chyba na każdym blogu już to było, a więc pora i na mnie: Święta, Święta i po Świętach :)
Moje minęły bardzo szybko-nawet nie wiem kiedy, a miałam prawie tydzień wolnego... Jak się człowiek rzadko widzi z bliskimi to nawet nacieszyć się nimi nie zdąży...
Mam dziś dla Was iście świąteczny przepis, który okazał się strzałem w dziesiątkę :) Choinki wyszły pyszne, a w dodatku pięknie się prezentowały na świątecznym stole.
Z podanego przepisu wyszły mi 24 choinki
Składniki:
- paczka rozmrożonego, odciśniętego z wody rozdrobnionego szpinaku,
- paczka wiórków kokosowych,
- 150g mąki
- 225g cukru,
- 8 jajek [ja dałam dodatkowo 2 białka bo mi z orzechowca zostały],
- lukier [najlepiej z białek wtedy jest śnieżnobiały, ale można też zrobić z cukru pudru i soku z cytryny]
- elementy dekoracyjne-pisak cukrowy lub posypka.
- 24 okręgi z papieru do pieczenia o średnicy 16cm.
Każdy okrąg nacinamy od brzegu do środka okręgu i rolujemy w stożek. Zszywamy zwykłym biurowym zszywaczem i wstawiamy w foremkę do muffinek-najlepsza będzie taka na wysokie muffiny. Jeśli macie tradycyjną blachę można zrobić po prostu niższe, a szersze choinki wtedy będą się lepiej trzymać w blaszce.
Żółtka oddzielamy od białek. Ucieramy z cukrem na gładką masę, dodajemy szpinak, wiórki kokosowe i przesiewamy mąkę. Białka ubijamy na sztywną pianę z odrobiną soli. Dodajemy do masy z żółtek i delikatnie łączymy. Napełniamy stożki.
Pieczemy 25 min w temp. 180 st C.
Wystudzone choinki dekorujemy lukrem oraz posypką bądź pisakami cukrowymi.
Moje minęły bardzo szybko-nawet nie wiem kiedy, a miałam prawie tydzień wolnego... Jak się człowiek rzadko widzi z bliskimi to nawet nacieszyć się nimi nie zdąży...
Mam dziś dla Was iście świąteczny przepis, który okazał się strzałem w dziesiątkę :) Choinki wyszły pyszne, a w dodatku pięknie się prezentowały na świątecznym stole.
Z podanego przepisu wyszły mi 24 choinki
Składniki:
- paczka rozmrożonego, odciśniętego z wody rozdrobnionego szpinaku,
- paczka wiórków kokosowych,
- 150g mąki
- 225g cukru,
- 8 jajek [ja dałam dodatkowo 2 białka bo mi z orzechowca zostały],
- lukier [najlepiej z białek wtedy jest śnieżnobiały, ale można też zrobić z cukru pudru i soku z cytryny]
- elementy dekoracyjne-pisak cukrowy lub posypka.
- 24 okręgi z papieru do pieczenia o średnicy 16cm.
Każdy okrąg nacinamy od brzegu do środka okręgu i rolujemy w stożek. Zszywamy zwykłym biurowym zszywaczem i wstawiamy w foremkę do muffinek-najlepsza będzie taka na wysokie muffiny. Jeśli macie tradycyjną blachę można zrobić po prostu niższe, a szersze choinki wtedy będą się lepiej trzymać w blaszce.
Żółtka oddzielamy od białek. Ucieramy z cukrem na gładką masę, dodajemy szpinak, wiórki kokosowe i przesiewamy mąkę. Białka ubijamy na sztywną pianę z odrobiną soli. Dodajemy do masy z żółtek i delikatnie łączymy. Napełniamy stożki.
Pieczemy 25 min w temp. 180 st C.
Wystudzone choinki dekorujemy lukrem oraz posypką bądź pisakami cukrowymi.
Na zdjęciu choinki w towarzystwie makowców zrobionych z przepisu Makowiec zawijany
A jak Wam minęły Święta? Odpoczęliście? :)
niedziela, 27 września 2015
Ciasto leśny mech
Nawet nie wiem kiedy, ale od ostatniego posta minęło już pół roku! Nie miałam jakoś weny, a i szczerze mówiąc mało gotowałam czy piekłam...
Po zmianie miejsca zamieszkania niby pracuję w tych samych godzinach, ale nim wracam do domu jest 18:00 i najzwyczajniej w świecie nic mi się już nie chce gotować.
Zwłaszcza, że lato mieliśmy piękne więc czas po pracy spędzaliśmy spacerując po pięknym Śródmieściu.
Po zmianie miejsca zamieszkania niby pracuję w tych samych godzinach, ale nim wracam do domu jest 18:00 i najzwyczajniej w świecie nic mi się już nie chce gotować.
Zwłaszcza, że lato mieliśmy piękne więc czas po pracy spędzaliśmy spacerując po pięknym Śródmieściu.
W sierpniu przy okazji swoich 30-tych urodzin piekłam ciasto o nazwie "Leśny mech".
Ciasto jest pyszne, szpinak w ogóle nie jest wyczuwalny. Nikt z gości nie odgadł zielonego składnika, a jedna z osób po spróbowaniu wręcz powiedziała: "To na pewno nie jest szpinak".
Ciasto jest pyszne, szpinak w ogóle nie jest wyczuwalny. Nikt z gości nie odgadł zielonego składnika, a jedna z osób po spróbowaniu wręcz powiedziała: "To na pewno nie jest szpinak".
Składniki:
[ja robiłam w dużej blaszce więc podwajałam składniki]
[ja robiłam w dużej blaszce więc podwajałam składniki]
- 3 jajka,
- paczka [ok.450g] rozdrobnionego szpinaku-ważne by nie był to szpinak w liściach!!!,
- szklanka mąki tortowej,
- szklanka krupczatki,
- 2-3 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1,5 szkl. cukru,
- 1,3 szkl. oleju,
- 200ml śmietany kremówki 30%,
- 2 śmietan-fixy,
- cukier waniliowy,
- owoce do dekoracji- najlepiej granat lub maliny.
Szpinak wykładamy na sitko i wstawiamy nad garnkiem aż do całkowitego rozmrożenia [najlepiej zostawić na całą noc]. Bardzo dokładnie odciskamy-szpinak nie może być za mokry.
Jajka dokładnie ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dolewamy olej i nadal miksujemy. Dodajemy odciśnięty szpinak-mieszamy.
Przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie mieszamy.
Przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie mieszamy.
Wlewamy do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą blaszki. Pieczemy w 180st. około godziny-na koniec sprawdzamy patyczkiem czy ciasto się upiekło.
Odstawiamy do ostygnięcia.
Gdy ciasto wystygnie obcinamy wierzch, a na ciasto wykładamy ubitą z cukrem waniliowym i śmietan-fixami kremówkę. Na masę kruszymy ścięty wierzch ciasta, obsypujemy owocami i delikatnie dociskamy aby owoce nie spadały.
Pyyycha!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


