Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 kwietnia 2016

Muffiny szpinakowe

Uwielbiam wszystkie ciasta w których występuje szpinak-są tak bajecznie zielone!
Dziś kolej na muffiny szpinakowe, moje dodatkowo z bitą śmietaną na wierzchu-pyyycha!


Składniki na ok. 16 muffin
- 200g szpinaku [ja użyłam mrożonego, rozdrobnionego] ,
- 2 jajka,
- 160g cukru,
- cukier waniliowy,
- pół szklanki oleju,
- 140g mąki,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- sok i skórka z cytryny [całej].

Krem:
- śmietana 30%,
- cukier puder do smaku.





Szpinak rozmrażamy i bardzo dokładnie odciskamy z wody.
W misie miksera ubijamy cukier, cukier waniliowy i jajka-przez około 3 minuty na najwyższych obrotach-tak, żeby masa podwoiła swoją objętość. Później powoli wlewamy olej-nadal miksując. Następnie odciśnięty szpinak, sok oraz skórkę cytryny i nadal miksujemy. Na koniec przesiewamy mąkę i proszek do pieczenia i mieszamy-ale już nie mikserem tylko delikatnie szpatułką.
Papilotki napełniamy do 2/3 wysokości.
pieczemy 20-25min w temp. 180 stopni.
W tym czasie ubijamy śmietanę-należy pamiętać, żeby śmietana była mocno schłodzona i żeby nie ubijać zbyt długo bo zrobi nam się masło.
Upieczone muffiny dekorujemy kremem.
Można również obciąć czubki muffinek i pokruszyć, posmarować kremem, a później posypać kruszonką i przyozdobić owocami-np. malinami lub granatem.
Będziemy mieć wtedy muffiny a'la ciasto leśny mech :) Ja niestety nie miałam owoców więc moje były w wersji z samą bitą śmietaną.

środa, 30 grudnia 2015

Zimowe choinki

Chyba na każdym blogu już to było, a więc pora i na mnie: Święta, Święta i po Świętach :)
Moje minęły bardzo szybko-nawet nie wiem kiedy, a miałam prawie tydzień wolnego... Jak się człowiek rzadko widzi z bliskimi to nawet nacieszyć się nimi nie zdąży...
Mam dziś dla Was iście świąteczny przepis, który okazał się strzałem w dziesiątkę :) Choinki wyszły pyszne, a w dodatku pięknie się prezentowały na świątecznym stole.


Z podanego przepisu wyszły mi 24 choinki
Składniki:
- paczka rozmrożonego, odciśniętego z wody rozdrobnionego szpinaku,
- paczka wiórków kokosowych,
- 150g mąki
- 225g cukru,
- 8 jajek [ja dałam dodatkowo 2 białka bo mi z orzechowca zostały],
- lukier [najlepiej z białek wtedy jest śnieżnobiały, ale można też zrobić z cukru pudru i soku z cytryny]
- elementy dekoracyjne-pisak cukrowy lub posypka.
- 24 okręgi z papieru do pieczenia o średnicy 16cm.

Każdy okrąg nacinamy od brzegu do środka okręgu i rolujemy w stożek. Zszywamy zwykłym biurowym zszywaczem i wstawiamy w foremkę do muffinek-najlepsza będzie taka na wysokie muffiny. Jeśli macie tradycyjną blachę można zrobić po prostu niższe, a szersze choinki wtedy będą się lepiej trzymać w blaszce.


Żółtka oddzielamy od białek. Ucieramy z cukrem na gładką masę, dodajemy szpinak, wiórki kokosowe i przesiewamy mąkę. Białka ubijamy na sztywną pianę z odrobiną soli. Dodajemy do masy z żółtek i delikatnie łączymy. Napełniamy stożki.
Pieczemy 25 min w temp. 180 st C.
Wystudzone choinki dekorujemy lukrem oraz posypką bądź pisakami cukrowymi.


Na zdjęciu choinki w towarzystwie makowców zrobionych z przepisu Makowiec zawijany

A jak Wam minęły Święta? Odpoczęliście? :)

niedziela, 27 września 2015

Ciasto leśny mech

Nawet nie wiem kiedy, ale od ostatniego posta minęło już pół roku! Nie miałam jakoś weny, a i szczerze mówiąc mało gotowałam czy piekłam...
Po zmianie miejsca zamieszkania niby pracuję w tych samych godzinach, ale nim wracam do domu jest 18:00 i najzwyczajniej w świecie nic mi się już nie chce gotować.
Zwłaszcza, że lato mieliśmy piękne więc czas po pracy spędzaliśmy spacerując po pięknym Śródmieściu.

W sierpniu przy okazji swoich 30-tych urodzin piekłam ciasto o nazwie "Leśny mech".
Ciasto jest pyszne, szpinak w ogóle nie jest wyczuwalny. Nikt z gości nie odgadł zielonego składnika, a jedna z osób po spróbowaniu wręcz powiedziała: "To na pewno nie jest szpinak".

Składniki: 
[ja robiłam w dużej blaszce więc podwajałam składniki]
- 3 jajka,
- paczka [ok.450g] rozdrobnionego szpinaku-ważne by nie był to szpinak w liściach!!!,
- szklanka mąki tortowej,
- szklanka krupczatki,
- 2-3 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1,5 szkl. cukru,
- 1,3 szkl. oleju,
- 200ml śmietany kremówki 30%, 
- 2 śmietan-fixy,
- cukier waniliowy,
- owoce do dekoracji- najlepiej granat lub maliny.






Szpinak wykładamy na sitko i wstawiamy nad garnkiem aż do całkowitego rozmrożenia [najlepiej zostawić na całą noc]. Bardzo dokładnie odciskamy-szpinak nie może być za mokry. 
Jajka dokładnie ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dolewamy olej i nadal miksujemy. Dodajemy odciśnięty szpinak-mieszamy.
Przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie mieszamy.
Wlewamy do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą blaszki. Pieczemy w 180st. około godziny-na koniec sprawdzamy patyczkiem czy ciasto się upiekło.
Odstawiamy do ostygnięcia.
Gdy ciasto wystygnie obcinamy wierzch, a na ciasto wykładamy ubitą z cukrem waniliowym i śmietan-fixami kremówkę. Na masę kruszymy ścięty wierzch ciasta, obsypujemy owocami i delikatnie dociskamy aby owoce nie spadały.
Pyyycha!

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *